Wywiad z Angelo, Wrocław, 13.10.2007, cz. 1 
Posted by: Anka on Sat, 03 November 2007 11:58:13 (6432 Reads)
13 października 2007, przed koncertem Angelo we wrocławskim klubie Madness, spotkaliśmy się na tradycyjny wywiad dla Kellyfamily.pl. Tym razem nieco inny, bo przede wszystkim - Angelo miał okropną grypę (choć jak zwykle chętnie i szczerze odpowiadał na wszystkie pytania), dlatego znowu logistyka nieco zawiodła, a samo spotkanie było krótsze niż planowano. Zapraszamy do lektury pierwszej części wywiadu, z której dowiecie się wszystkiego na temat najbliższych planów artysty, w szczególności tych dotyczących Polski.
Słowem wyjaśnienia: wywiad różni się trochę od poprzednich, bo ze względu na chorobę Angelo rozmowę przeprowadzałam wspólnie z dziewczynami z fanclubu, które miały swoje własne pytania. Na dodatek nieco się spóźniłam, bo oczywiście decyzja o przesunięciu rozmowy (tym razem na wcześniej) zastała mnie poza klubem ;-) Publikujemy całość rozmowy, bez podziału na "kto o co pytał", bo inaczej nie miałoby to sensu; ze względu na moje nieznaczne spóźnienie nie ma powitań i od razu przechodzimy do omawianej właśnie kwestii.
Pytanie: Jakie są Twoje cele jako artysty?
Angelo Kelly: Mam nadzieję, że będę nadal mógł pisać dużo piosenek i będę miał mnóstwo inspiracji. Tak naprawdę w tej chwili piszę strasznie dużo utworów - w ostatnich dwóch latach napisałem więcej piosenek niż w całym moim dotychczasowym życiu. Jeśli więc chodzi o mnie - jestem bardzo zadowolony. Ale kto wie? Może kiedyś dojdę do momentu, w którym moja głowa, jako artysty, będzie pusta, nie będę miał pomysłów, nie będę potrafił ich wyrazić i po prostu będę potrzebował zrobić sobie przerwę. Mam tylko nadzieję, że ten czas nie nadejdzie zbyt szybko, i to tyle (śmiech).
Pytanie: Przynajmniej nie przed kolejnymi dwoma albumami...
Angelo Kelly: Właśnie, mam nadzieję, że uda mi się wydać jeszcze kilka płyt i jeśli będę miał krótki zastój, nadal będę miał sporo utworów do wyboru (śmiech).
Pytanie: I krótko mówiąc, masz nadzieję, że fani tego nawet nie zauważą, a my im nie powiemy... :-)
Angelo Kelly: No nie, po prostu mam nadzieję jak najlepiej wykorzystać to, że teraz jestem na fali wznoszącej. Tyle.
Pytanie: Jakie są zatem Twoje plany na przyszłość? Wiemy, że niedługo ruszasz w trasę z nowym programem.
Angelo Kelly: Tak, w grudniu oraz styczniu zagram parę koncertów całkiem sam, takich, na których generalnie będę opowiadał o swoich utworach, a później śpiewał je z towarzyszeniem gitary czy pianina. To trasa, o której myślałem od paru lat i jest to coś bardzo, naprawdę bardzo trudnego - bez zespołu, bez wsparcia, po prostu jesteś sam. Jest to jednak również wyzwanie i nie mogę się go już doczekać. Ten projekt to jednak coś jednorazowego; później, w następnym roku, chcę wydać kolejną płytę, dużo ją promować, pojechać w trasę związaną z premierą albumu. Może w lecie zagrać więcej festiwali niż w tym roku, bo teraz mamy więcej czasu na przygotowania i więcej kontaktów, które spróbujemy wykorzystać. Zatem ta solowa trasa to takie coś pomiędzy, a nie coś, co zamierzam robić przez najbliższy rok.
Pytanie: Oczywiste pytanie brzmi: czy i kiedy możemy się Ciebie znowu spodziewać w Polsce?
Angelo Kelly: Udało mi się w tym roku przyjechać do Polski dwukrotnie i strasznie się z tego cieszę. Jestem dość przekonany, że jeśli wszystko dobrze się ułoży, to w trasie premierowej nowej płyty w przyszłym roku przyjedziemy również do Polski. Nie mogę teraz powiedzieć dokładnie, kiedy to będzie, ale raczej przed latem. Nie jestem też pewien, ale postaramy się złapać kontakt z festiwalami organizowanymi w Polsce - może uda się w lecie zagrać na jednym czy dwóch, byłoby super. Zobaczymy. Musimy spróbować zyskać jakieś kontakty tutaj, może również fani z Polski mogą wykonać kilka telefonów w tej sprawie.
Pytanie: Natomiast nie planujesz pojawienia się w naszym kraju w tym roku ze swoim projektem solowym.
Angelo Kelly: Nie, nie dam rady. Wszystko jest już zaplanowane, program trasy jest gotowy. Nie wszystkie daty zostały już opublikowane, ale nie zagramy tym razem ani w Polsce, ani w Czechach. Mamy jeden czy dwa koncerty, z którymi spróbujemy wystąpić w innych krajach...
Pytanie: Czyli właściwie trasa po Niemczech...
Angelo Kelly: Nie tylko, gramy też w Danii, w Holandii, w Belgii...
Pytanie: Czyli standardowe opcje :-)
Angelo Kelly: No, nie takie standardowe, jak wiecie moja rodzina generalnie gra tylko w Niemczech. I może w Holandii, ale bardzo rzadko. A mnie udało się zagrać w Holandii cztery razy, w Polsce dwa razy tylko w tym roku i raz w poprzednim. Podobnie w Czechach. Ale wiecie, to nie jest takie łatwe...
Pytanie: Choć, z drugiej strony, Twoim fanom też niełatwo jest nadal być fanem, po tylu latach ignorowania naszego rynku, braku promocji i tak dalej.
Angelo Kelly: Wiem, wiem. To całkowita prawda. Jestem bardzo szczęśliwy, że wszystko się jakoś ułożyło, że udało się zorganizować te wszystkie koncerty w Polsce i w Czechach. Może w przyszłości uda nam się także zagrać na Słowacji i tak dalej - postaramy się.
Już niedługo zapraszamy na kolejną część wywiadu z Angelo!
Naszą relację z koncertu we Wrocławiu (13.10.2007) można znaleźć w newsach.
Tekst i zdjęcie: Kellyfamily.pl - prawa autorskie zastrzeżone. Rozpowszechnianie bez zgody autora zabronione!
#